piątek, 1 marca 2013

Chambao...w muzycznej podróży

Moi Drodzy, 
Ostatnio tak myślałam o wyjazdach wakacyjnych i przypomniała mi się Malaga. A w Maladze własnie poznałam tamtejszy zespół - Chambao. 
Dziś zapraszam Was w podróż muzyki malagijskiej :).









:)

piątek, 22 lutego 2013

Wenecja. Mieszkać tam czy nie mieszkać…

Jak ja tęsknię za Włochami…Za Florencją i Pisą i Sieną i Mediolanem i Wenecją.
Wenecja… Wzbudza rozmaite emocji. Jedni mówią, że jest przereklamowana, inni, że zachwyca, przyciąga i nie daje spać po nocach. 



piątek, 15 lutego 2013

Poznań. Tu byłam.

Parę miesięcy temu przy okazji Targów Turystycznych byłam w Poznaniu. Zupełnie zapomniałam jakie to ładne miasto. Na Starówkę dotarłam wprawdzie późną porą i niewiele już było widać, ale uliczki poznańskie miałam okazję zwiedzić za dnia.
Na pierwszym planie – złota, poznańska jesień. Parki wyglądały uroczo.



piątek, 8 lutego 2013

Twarz, której się nie zapomina…

Przechadzając się uliczkami hiszpańskiej Cartageny trafiliśmy na kościół Santo Domingo z XVI wieku. Kościół został poddany gruntownej renowacji w 1973. Obecnie jest to w pełni funkcjonalny pod Wojskowego Archidiecezji.



piątek, 1 lutego 2013

Lotem, samolotem…

Zawsze chciałam zrobić zdjęcie samolotu w locie. Od środka :). Zupełnie nie rozumiem dlaczego wcześniej tego nie zrobiłam. 
A zatem dziś lot z Londynu do Warszawy!
Start now…

piątek, 25 stycznia 2013

W drodze na Cabo de Palos

O Cabo de Palos już troszkę było, ale sama droga wiodąca na cypel jest również urocza.
A droga z Playa Paraiso. I kilka naprawdę ładnych miejsc.
La Manga i wyroby miejscowe, ceramika króluje w tej części miasta, nie tylko liczne sklepiki z wyrobami ale i możliwość spojrzenia od kuchni „jak to się robi”.



piątek, 18 stycznia 2013

Przeglądając zdjęcia z wakacji…

Przeglądałam sobie zdjęcia z wakacji i trafiłam na Hiszpanię, na pałac Alhambra w Granadzie. Oglądam, oglądam i myślę sobie „ile tu arkad…”. Zupełnie o tym zapomniałam, że takie piękne miejsce ozdobione arkadami, arkadowymi wzorami istnieje. A ja wszystko co z łukiem związane uwielbiam!




piątek, 11 stycznia 2013

Asklepiejon – świątynia Asklepiosa, nie jedna…

Asklepiejon, czyli świątynia Asklepiosa. Podczas pobytu na Kos postanowiłam to cudo zwiedzić. Wrażenia są niesamowite, choć, jak sami zobaczycie, gorące greckie słońce troszkę prześwietliło zdjęcia i tak niestety niezbyt dobrej jakości. Za co z góry podróżników i fotografów przepraszam :).
Ale idziemy dalej. Wędrówka do Asklepiejonu była ciężka, przynajmniej dwa kilometry od Platani, drogą na piechotę…w upale, ale boski Asklepios nam to wynagrodził.
Najstarsze pozostałości Asklepiejonu datowane są na IV wiek p.n.e. I są to kolumny świątyni Asklepiosa, na drugim z trzech tarasów obiektu, otaczające ołtarz z III wieku p.n.e. (składano na nim ponoć krwawe ofiary…).



piątek, 4 stycznia 2013

Uliczkami Cartageny i z kawą na deser.

I powrót do Hiszpanii...
Dziś chciałabym Wam pokazać jak wyglądają uliczki Cartageny moimi oczyma. Bardzo lubię wąskie, uliczki, jeśli okalane są pięknymi budynkami to serce me rośnie :). A taka jest Cartagena. Jesteśmy na Starym Mieście. Start.


piątek, 28 grudnia 2012

Święta Faustyna...

Świnice. Nazwa cóż… taka sobie. Kryje się pod nią miejscowość z pewnym zabytkiem przecudnym. Sanktuarium Narodzin i Chrztu Św. Faustyny. Kościół, w którym w dniu 27 sierpnia 1905 roku została ochrzczona Helena Kowalska, Święta Faustyna.


piątek, 21 grudnia 2012

Takich łaźni Kos zazdroszczę…

Miasto Kos na wyspie Kos. I mnóstwo rozmaitych zabytków, Agora, Odeon, wykopaliska, pozostałość świątyni Ateny i Muzeum Archeologiczne. A całkiem niedaleko Asklepiejon.
Tym razem wykopaliska…


piątek, 14 grudnia 2012

Cabo de Palos. Widoki i Vincente

Cudne jest Cabo de Palos! Uwielbiam wszelkie cabo!


Cabo de Palos to przylądek w hiszpańskiej miejscowości Cartagena, w regionie Murcji (niedaleko miejscowości mojego ostatniego pobytu – La Manga). Jest to część wulkanicznych wierzchowców, które tworzą półwysep. Nazwa "Palos" pochodzi od łacińskiego słowa Palus, czyli laguny, w odniesieniu do Mar Menor.

piątek, 7 grudnia 2012

Cartagena i skok na bungee.

O Cartagenie można by długo…

Cartagena to przepiękne, bardzo bogate architektonicznie i zabytkowo miasteczko w hiszpańskiej prowincji Murcja. Cartagenę założył w III p.n.e. przez Hazdrubal. Przeżyła i Rzymian i Arabów, a w XIX wieku stała się najważniejszym hiszpańskim portem wojennym Morza Śródziemnego.
Stara dzielnica Cartageny oplata Wzgórze Zamkowe labiryntem uliczek.

Ale ja dziś o jednym punkcie cartageńskim, rzymskim amfiteatrze.


Łazienki po chińsku

Lubię Łazienki.
Wybraliśmy się na spacer, w nadziei na brak tłumów (hmmm), a tu cudna, chińska niespodzianka wpadła nam w oko. Lampiony.
Otóż warszawskich Łazienkach w wakacje trwał, jak się okazało, Festiwal Chińskich Lampionów. Lampiony były ustawione od Promenady Królewskiej do budynku Nowej Oranżerii.
Wszystko wyglądało bardzo ładnie.



Kreta. Wąwóz Topolia. Nie żal się zgubić…

Topolia…oj to ładne…
Przepiękny wąwóz w zachodniej części Krety, tuż obok miejscowości… Topolia :). Wąwóz o długości 1,5 km i od 5 do 50 metrów szerokości naprawdę wzbudził mój zachwyt. Dnem Topolii płynie rzeka Tyflos, a ściany sięgające 300m metrów kryją liczne groty i jamy.