piątek, 7 grudnia 2012

Łazienki po chińsku

Lubię Łazienki.
Wybraliśmy się na spacer, w nadziei na brak tłumów (hmmm), a tu cudna, chińska niespodzianka wpadła nam w oko. Lampiony.
Otóż warszawskich Łazienkach w wakacje trwał, jak się okazało, Festiwal Chińskich Lampionów. Lampiony były ustawione od Promenady Królewskiej do budynku Nowej Oranżerii.
Wszystko wyglądało bardzo ładnie.












Nawet chińskich twarzy nie zabrakło.





A i polska się znalazła...


Dzięki i do następnego!

9 komentarzy:

  1. poczułam się jak w Chinach :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe oj Krushyna, trafiłam w Twoje klimaty :)

      Usuń
    2. jak najbardziej :) tym bardziej, że szykuje mi się kolejna wyprawa do Chin, ale to jak przeżyjemy koniec świata i jeszcze trochę :))

      Usuń
    3. hehee :) mam nadzieję, że przeżyjemy, już niedługo się okaże :)
      i dobrej zabawy w Chinach, będę monitorować :) i czekać na wpis :)

      Usuń
    4. Chiny dopiero na wrzesień - wcześniej jak dożyję Brazil :)

      Usuń
    5. wow! to pięknie! udanego pobytu :)

      Usuń
  2. Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcia, to też pomyślałam, że to Chiny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chin jeszcze nie "zaliczyłam", mam w bardziej odległych planach :)

      Usuń