Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpieg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpieg. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 kwietnia 2011

Z haczykiem na śledzia

Niedawno dostałam od mojej przyjaciółki Magdy link do ciekawego artykułu o testerce mężczyzn. Nie trudno się domyślić, że chodzi tu o zdradę. Testerka występuje  roli opiekuna moralności i informatora jednocześnie, angażując się w misję na miarę moralności własnej. Clair, autorka artykułu twierdzi stanowczo, że wszystkiego by nie zrobiła, by udowodnić niewierność testowanego mężczyzny, ale wiele testerek poświęca się w pełni temu zadaniu. Clair ma ręce pełne roboty, popyt na usługę jest bowiem olbrzymi, a i stawki testerki godziwe (od 500 do 1500 funtów za „cel”). Szczególne natężenie zleceń przypada na luty, czyli miesiąc … miłości. 

piątek, 8 kwietnia 2011

Czy masz szansę na samotność

Trzy razy sieć

Gdzie byłeś – w sieci, gdzie jesteś - w sieci, gdzie będziesz – w sieci. Rano otwierasz oczy, sięgasz po telefon, wyłączasz budzik i od razu sprawdzasz gdzie są znajomi - czy na pewno w domu. Okazuje się, że wszyscy są u Kamili na Wyspiańskiego, więc dlaczego mnie tam nie ma?  Teraz oni sprawdzą mnie i zobaczą, że jak ten leszcz innego zaproszenia nie dostałam i zostałam w domu. Może wejść do garażu i podrzucić komórkę wyjeżdżającemu sąsiadowi? Mogłabym zdążyć… Mogłoby się udać…

piątek, 4 marca 2011

W podróż z ogonem



Czy wydawało Wam się kiedyś, że ktoś Was śledzi? Widzieliście jego cień kątem oka? Słyszeliście przecinające ciszę kroki? Czas na wizytę u specjalisty :). Ale do rzeczy, bo rzeczywiście o śledzeniu tu mowa. Pewien Anglik – David Bond, wyruszył w nietuzinkową podróż w nieznane. Celem tej podróży była ucieczka przed światem, zniknięcie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Przyczynkiem wyprawy była niepokojąca Davida wiadomość o zaginięciu jego danych osobowych. Zaciekawiło go ile świat o nim wie, czy rząd zagląda mu do garnków. Postanowił więc zniknąć i przekonać się czy można go znaleźć. Wynajął dwóch detektywów, którzy mieli go śledzić i zapisywać każdy jego krok.