Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fuerteventura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fuerteventura. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2013

Tarrajalejo. Między myślami.

Małe acz urocze miasteczko Tarralajejo na Fuerteventurze. Naprawdę małe. Poza nazwą i jednym hotelem nie wiem czy coś jeszcze tam jest :). Ale dla osób spragnionych wypoczynku, ciszy i relaksu nad brzegiem oceanu – to miejsce doskonałe.


piątek, 14 września 2012

Fuerteventura. Skaczemy po wydmach, budujemy zamki z piasku!


Corralejo, popularna fuertewertańska miejscowość turystyczna. Ale my jedziemy drogą FV-1 na południe od Corralejo. Cóż tam nas czeka. Woda, piękne krajobrazy, ciiiisza i piasek. Ale nie byle jaki piasek. Na długości 11 km ciągną się bowiem wydmy. Wydmy są objęte ochroną tworząc Park Narodowy Dunas de Corralejo. Wejście na wydmy nie stwarza żadnego problemu, możemy swobodnie budować zamki z piasku, zbiegać z górki i kąpać się w wodzie. Z północnej części wydm rozpościera się przepiękny widok na wyspy Lobos i Lanzarote.
A praktycznie: najlepiej wynająć jakikolwiek środek transportu, na piechotkę z Corralejo za daleko, a autobusy nie zatrzymują się przy wydmach. Może quad?


piątek, 3 lutego 2012

Gdzie koza chodzi piechotą


W pobliżu Betancurii na Fuerteventurze mieści się miejsce bardzo przyjemne – Casa Pepe, czyli kozia farma. W końcu sławetnym fuerteventurańskim kozom można przyjrzeć się z bliska.



Kozy nie są skore do wizyt, dość mają turystów.


Można skierować się ku osiołkom…

czwartek, 18 sierpnia 2011

Ajuy... Skaczę do jaskini.

Nie chcę przeklinać, ale aż się prosi. Jaskinia w Ajuy (czyt. Ahuj).


Ajuy to niewielka miejscowość na zachodnim wybrzeżu Fuerteventury i niedaleko Puerto de la Pena. Jaskinia jest położona w Czarnej Zatoce i ma 600  metrów głębokości. 



Idziemy dalej... 

piątek, 4 lutego 2011

Hiszpania, Fuerteventura. Czas na Marsa.



Wulkany Fuerteventury


Fuerteventura – najstarsza z zawsze gorących wysp kanaryjskich. Temperatura rzadko spada tu poniżej 20 stopni C, jednak ratunkiem (i atrakcją surferów) jest silny wiatr. Zwiedzając Fuertę miałam wrażenie, że nie ma tu nic prócz pagórków i kóz. Tak jednak nie jest, to co charakterystyczne dla wyspy jest po prostu małe lub… ukryte w ziemi.  Wyspa jest tworem powulkanicznym  o półpustynnym krajobrazie, zastygła lawa wyrzeźbiła jej obecną architekturę. Fuerta posiada również endemiczne gatunki roślin: sosna i daktylowiec kanaryjski  oraz ostrokrzew.

Fuerteventura to nie jest miejsce klubów i typowo młodzieżowych atrakcji, choć i młodzież odwiedza tę wyspę.