Jakie to fajne i praktyczne,
wyjść sobie z domku i po schodach zewnętrznych przy lekkim wietrze i w
promieniach słońca wejść na dach. Na schodach mogą wylegiwać się, wiecznie
spragnione słońca, koty i pomiaukiwać w rytm śpiewu okolicznych ptaków. A ty na
dachu czytając książkę i popijając lekkiego drinka zażywasz kąpieli
słonecznych.
I od razu pomyślałam jak by to
było u nas… Schody można byłoby uruchomić tylko od czerwca do września. A to i
tak nie podczas deszczu. Zimą lód skułby metalowe schody i nie nadawałyby się
do użytku. I taką ogromną przewagę ma południe Europy nad północną. Można
zainstalować zewnętrzne schody. Dla mnie to ogromny plus, bo i wygląda
atrakcyjnie i jest bardzo praktyczne.
