Wenecja… Wzbudza rozmaite
emocji. Jedni mówią, że jest przereklamowana, inni, że zachwyca, przyciąga i
nie daje spać po nocach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 lutego 2013
Wenecja. Mieszkać tam czy nie mieszkać…
Jak ja tęsknię za Włochami…Za
Florencją i Pisą i Sieną i Mediolanem i Wenecją.
piątek, 21 października 2011
Florencja po japońsku i nie chodzi o sushi
Jakiś czas temu wyjechałam
do Florencji na stypendium językowe organizowane przez Włoski Instytut Kultury
w Warszawie. Pomysł bardzo fajny, do Instytutu zgłaszają się rozmaite szkoły
językowe z całych Włoch i by się wypromować pozwalają studentom Instytutu za
darmo uczestniczyć w kursie. Ja wybrałam Istituto il David przy Via Vecchietti, właśnie we
Florencji.
Mieszkałam
całkiem niedaleko – przy Via Sant’Antonino, tuż obok placu o znaczącej nazwie
Unita Italiana.
By rozmaitych „włoskości” nie było zbyt mało dodam, że
właścicielka mojego lokum miała na Imię Italia :).
czwartek, 18 sierpnia 2011
Moje włoskie dania ratunkowe
Do Florencji
przybyłam w listopadzie. Zostawiłam rzeczy w domu i wyruszyłam…
Pierwszy
przystanek – obiad. Pech chciał, że właśnie rozpoczęła się sjesta… Po kilku minutach
wędrówki znalazłam restaurację, z której nieopatrznie wyłonił się właściciel.
Podbiegłam do niego i poprosiłam, żeby mnie przyjął. Pan uprzejmie się zgodził
i przygotował mi ravioli ze szpinakiem. Do tego przyniósł pyszne winko domowej
roboty. Świetna sjesta, a obiad ratunkowy - wyborny...
poniedziałek, 21 lutego 2011
Włochy, Florencja. Nie zawsze trzeba walczyć o Dawida.
Powstanie Florencji wiąże się z Juliuszem Cezarem, który
to w 59 roku p.n.e. przekazał żołnierzom swej armii ziemie w dolinie rzeki,
tworząc w miejscu dawnej osady etruskiej, kolonię na planie szachownicy,
nazwaną Fiorentina.
Ale…dużo by pisać o Florencji.
Michał Anioł, Filippo Bruneleschi, Donatello, Benvenuti, Katedra, Baptysterium,
no i Dawid… Na każdej mapie możesz znaleźć zaznaczone wszystkie zabytki. Powiem
Wam co na mnie zrobiło wrażenie, a na przykład widok z Katedry Santa Maria del
Fiore. Może to trochę banalne, ale wtedy naprawdę poczułam Toskanię i doskonale
zrozumiałam dlaczego tak gubię się w uliczkach. I Fiesole, skąd roztacza się
przepiękny widok na Florencję. Do Fiesole warto pojechać z pustym żołądkiem,
jest tam bowiem wspaniała restauracja - La Reggia degli Etruschi, serwującą
najlepszą tradycyjną pizzę we Florencji.
piątek, 4 lutego 2011
Włochy, Wenecja. Bez maski też tajemnica.
Widok z Rialto
Wenecja
to miejsce, które rzuca na ciebie urok jak tylko wychylisz głowę z pociągu. Ale
trochę inaczej niż z pocztówek. Rozglądasz się wokół i masz wrażenie, że
wszystkie kolorowe obrazki na filmach to pierwszej klasy fotoshop. Przemierzając miasto czujesz się
trochę tak jakbyś trafił do innego, zapomnianego świata. Kładka faluje pod
nogami, a uliczki są tak wąskie, że wystarczy rozciągnąć ręce by dotknąć
budynków po obu stronach.
Masz wrażenie, że wszystko się zacieśnia, że błądzisz w labiryncie pustych ulic i zapomnianych budynków. W oknach wiszą zniszczone koszule suszące się nad kanałami. Pusta gondola czeka na podróżnego by w ciszy przewieźć go za 50 Euro. Noce są ciche i spokojne, blaszane okiennice przysłaniają witryny sklepowe. Zupełnie jak w powieściach Kinga, czujesz się tak jakby miasto miało się za chwilę zapaść albo przeżyć inwazję Langolierów...
Masz wrażenie, że wszystko się zacieśnia, że błądzisz w labiryncie pustych ulic i zapomnianych budynków. W oknach wiszą zniszczone koszule suszące się nad kanałami. Pusta gondola czeka na podróżnego by w ciszy przewieźć go za 50 Euro. Noce są ciche i spokojne, blaszane okiennice przysłaniają witryny sklepowe. Zupełnie jak w powieściach Kinga, czujesz się tak jakby miasto miało się za chwilę zapaść albo przeżyć inwazję Langolierów...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
