Zbliżała się godzina 10:00. Po poranku kojota czas nadszedł na kawę. Przechadzając się uliczkami ujrzałam kafejkę.
Nie sposób nie wejść. Ściany zdobią popularne w Portugalii kafelki.
Po krótkiej pogawędce
z uroczą panią zarządzającą dostałam swoją kawkę. Taką samą jaką piła sąsiadka.
Tyle, że z lodem...
