piątek, 23 marca 2012

Czapka do szafy, buciory do schowka!


Lubię zimę tylko czasami, przede wszystkim wtedy gdy maluje piękne wzory na oknach. Nie widziałam ich już od dawna, w Warszawie – nigdy. U moich dziadków na Lubelszczyźnie zima przepięknie znakowała okna. A my mieliśmy frajdę w odgadywaniu cóż to za wzory.





Zrobiliśmy sobie ostatnio wycieczkę do Leśmierza, niewielkiej miejscowości niedaleko Ozorkowa (woj. łódzkie). Tam pośród drzew i stawów zobaczyliśmy jak zima ustępuje miejsca wiośnie. Dziś możemy pochwalić zimę za to, że była łagodna i nie broiła miejską chlapą i błotem. Niewątpliwie jednak wolę cieplejszą pogodą i z uśmiechem pomachałam zimie na pożegnanie :).  A pomachałam w parku leśmierskim.


   


 





A na zdjęciu poniżej zobaczycie jasny nalot na wodzie – to miejscowi rybacy posypali staw wapnem. Wapno zabija glony, utrzymując poziom tlenu na właściwym poziomie, dzięki czemu w stawie nadal mogą żyć ryby.


Wychodząc z parku.



I mała samotnia…


A dalej już inne miejsce – Borek niedaleko Łęczycy (woj. łódzkie) i nieustannie pracujące mrówki. Jeśli się przyjrzycie zobaczycie mieniące się i poruszające kropki. To małe pracusie, którym energii można pozazdrościć.


Miłego wiosennego weekendu :)
I do następnego!

14 komentarzy:

  1. ja też żegnam się z zimą bez sentymentów, wiosna jednak zawsze daje jakąś nadzieję

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby się ta zima nie miała wrócić nawet na chwilkę. Śliczne zdjęcia z odbiciami w wodzie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny, to pewnie wiecie jak się cieszę, ze to koniec zimy :) wiosnę i lato uwielbiam, można odetchnąć bez kulenia się na przystankach :) Świat zupełnie inaczej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również cieszę się, że w końcu przyszła wiosna.. Nie lubię zimy.. Nawet jeśli wzory na oknie są ładne to jednak nie przemawia to dla mnie za zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zima chyba już nie wróci... ja też się cieszę... wolę inne pory roku...
    Aczkolwiek zima w górach przy pięknej słonecznej pogodzie jest przepiękna. Na szczęście tam jeszcze jest i jeszcze troche potrwa zanim da za wygraną. :-)
    Pozdrawiam.
    P.S. Super spacer. A z tym wapnem - nie wiedziałem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe obrazy, natura to potrafi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bellissim fotografie, il freddo ha ricamato i vetri!!

    sereno week end....ciao

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, wzory to tylko pocieszenie w mieście, a w górach rzeczywiście pięknie wygląda. Ja góry najbardziej lubię jesienią, ale oczywiście to dlatego, że mogę po nich pochodzić. Zimą jakoś nie umiem...Ale widoki warto podziwiać.

    Giancarlo, le finestre decorate sono una consolazione in città, ma io amo la primavera, e la primavera italiana ... non ho bisogno di parlare di più :) Asia ha gustato la primavera italiana a Firenze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna wycieszka, dobre foty wyszły :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie wzory na oknach! Ale tak jak Ty dawno ich nie widziałam. Ja też zdecydowanie wole ciepełko. Wiosna to moja ulubiona pora roku, więc niezmiernie się cieszę, że już jest :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też tak jak wszyscy cieszę się z odejścia zimy ;) Jeszcze dzisiaj przestawiamy zegarki - cudownie :) Ale ja jednak z utęsknieniem czekam lata... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasia dzięki! Ja zawsze zapominam, żeby przestawić zegarek. Oj to będzie przyjemne.

    Ola a Klaudia pewnie zachwycona, może w końcu zrzucić zimowy kubraczek i podreptać w sweterku :)

    Franc dzięki :) fotom wiosna sprzyjała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bellissime immagini! Grazie del commento che mi hai lasciato. Un caro saluto

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciao Paola! Grazie per visitare :)

    buon giornata :)

    OdpowiedzUsuń