Jak
ogromna była moja radość kiedy w Bodrum „wpadłam” na witrynę sklepową z napisem
BURAK – Jewellery Center.
To racja, że czasami turecka biżuteria to „burak” ;).
Centra najczęściej gwarantują pełną biżuteryjną gamą o znacznie wyższej jakości.
Ale z centrami oczywiście bywa różnie.
Bo
na przykład w Pamukkale, w centrum onyksu (bardzo exlusive) przekonywano
mnie, że „ten pierścionek jest ze srebra i dlatego jest taki drogi”. 45 euro. Całe
szczęście była ze mną znajoma, która zna się dość dobrze na biżuterii i
przypisała pierścionek do kategorii burak, niemającej wiele wspólnego ze
srebrem.
O
burakowej sprawie zapomniałam na trzy lata...
