W przerwie między postami o kłamstwie coś prawdziwego - z kim, za ile, na ile i dokąd,
czyli początek sezonu 2011 i rezerwacje on-line, które ja również zaliczyłam. W odpowiedziach wspierają nas
wakacje.pl i easygo.pl i przeprowadzone przez Enovatisa badania dla tych
serwisów.
Mimo, że wakacyjny dopiero start to
już jeździmy i wydajemy. Nie jest źle, bo
średnio w maju przeznaczaliśmy na jedną rezerwację nieznacznie poniżej
5000 złotych, najczęściej – powyżej 5000 złotych (35% rezerwacji on-line), a
najrzadziej – poniżej 2000 złotych.
Wygląda na to, że im drożej tym
lepiej?