wtorek, 19 kwietnia 2016

Małe cuda w wielkim świecie.

Wiecie kogo bardzo lubię spotykać w podróży?


Zwierzaki. Zawsze witają mnie serdecznie, ale nie nachalnie. Psy - z radością wypisaną na mordkach, koty - z nieco większym dystansem. 
Biało - czarnego kota spotkałam w hiszpańskiej La Mandze, przechadzał się trawnikami wraz ze znajomymi.


środa, 25 listopada 2015

agat Agaty - biżuteria inspirowana podróżą!

Hej!

Nowe pomysły! I wiecie o czym pomyślałam? O czymś, co poza podróżami, również kocham ...
O biżuterii. 
Już od dawna zajmuję się projektowaniem biżuterii (głównie dla siebie) :), ale niedawno postanowiłam spróbować poszerzyć grono odbiorców :).

Skąd się to wszystko "wzięło"?

Podróże zainspirowały mnie do stworzenia unikatowych kolekcji biżuterii. Podróże - odwieczna inspiracja!

W opisie każdej kolekcji zapisałam ciekawostki, dzięki którym powstała biżuteria.

Spraw sobie biżuterię inspirowaną podróżą i poznaj to, co ja poznałam!
Spraw sobie biżuterię i wybierz swój cel podróży. To może być Twoja wielka przygoda!
I niech biżuteria będzie dla Ciebie inspiracją do podróżowania i świetnym początkiem zwiedzania świata.

Zapraszam na mój agat Agaty :)



http://agatagaty.blogspot.com/

środa, 5 sierpnia 2015

Pomożecie?

Witajcie :D

Jak już pewnie wiecie, organizuję Travel Coaching, czyli szkolenia za granicą. 
Potrzebuję jednak Waszej pomocy i paru podpowiedzi...
 

Bardzo krótka ankietka, gdyby udało się Wam poświęcić 3 minuty na jej wypełnienie byłabym ogromnie wdzięczna!

LINK DO ANKIETY


http://moje-ankiety.pl/respond-78879.html

czwartek, 5 marca 2015

Tunezyjska Grecja z widokiem na Gibraltar

Czy to Santorini?

Przecież przed chwilą byłam w Tunezji i witałam się z wielbłądem!

Tak, to wciąż Tunezja i przepiękne, malownicze Sidi Bou Said, nazywane właśnie tunezyjskim Santorini. 




Jak wyczytałam miasto zamieszkiwał niegdyś Abou Said ibn Khalef ibn Yahia Ettamini el Beji … i to od jego imienia miasteczko wzięło nazwę. Całe szczęście, nieco krótszą :). Ale pod tą magicznie długą nazwą kryje się ...

środa, 4 marca 2015

Trenerskie wyprawy z duszą

Ciągle masa roboty :/

Ale przynajmniej pozytywnej! 

Rozpoczęłam porządkowanie mojej nowej przygody z Travel Coachingiem!

Dla wszystkich chętnych - otwarte ramiona :)

Póki co - pierwsze blogowe kroki Trenerskich wypraw z duszą :) Zapraszam!


http://trenerskiewyprawyzdusza.blogspot.com/

piątek, 28 listopada 2014

Gdy gryzie wielbłąd

Czas nastał, by pierwszy raz w życiu odwiedzić Tunezję :).


Tunezja kojarzyła mi się rozmaicie, naturalnie głównie ze słońcem i Saharą. Oferuje jednak znacznie więcej, zatem o Tunezji opowiem wiele :).  Ja zachwyciłam się nią od pierwszego oddechu, to kraj,  który długo będę pamiętać.

piątek, 28 marca 2014

Z Barcelonetą w nowy rok

Dawno mnie tu nie było... oj dawno....
To wszystko przez ogrom pracy i nawet nadmiar pracy :), choć nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem :)

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami z sylwestrowego wyjazdu do Barcelony :). 
Było cudnie :) Zawsze to cieplej niż u nas no i fantastyczne tapas na każdym rogu. 

Swoje zwiedzanie zaczęłam od Parku Guell, ale o nim będzie innym razem, dziś o odczuciach i taka tam pogawędka ze wspominkami samego Sylwestra :)




piątek, 9 sierpnia 2013

Famagusta. Miasto - duch czy miasto uduchowione?

Cały Cypr Północny jest interesującą mieszanką kultury antycznej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej. Na mnie Famagusta zrobiła duże wrażenie.
W drugiej fazie tureckiej inwazji Cypru (1974) w ciągu dwóch dni armia turecka dotarła do Famagusty.

Mieszkańcy miasta zostali całkowicie wysiedleni, Grecy uciekali przed armią najeźdźców.
W przeciwieństwie do innych części okupowanego Cypru, miasto Famagusta zostało całkowicie odcięte od świata. Określenie "ghost town" utworzył szwedzki dziennikarz Jan-Olof Bengtsson, który odwiedził szwedzki batalion ONZ w porcie Famagusta i zobaczył pozostałości po mieście, jak wspomina: „Tablice z informacją o śniadaniu stoją na ulicach, pranie nadal wisi, a światła wciąż płoną. Famagusta - ghost-town".


sobota, 13 lipca 2013

Planner Podróży! Bądź projektantem swojej podróży!

Kochani!
Ostatnio rzadko tu bywam, ale teraz mogę zdradzić dlaczego. 
Przedstawiam Wam mój nowy projekt - Planner Podróży :)

Od teraz można zaplanować i zarezerwować własną podróż na jednej stronie!
Planner Podróży daje możliwość wyboru idealnego miejsca wakacyjnego spośród szerokiej bazy hoteli oraz domów i mieszkań wakacyjnych. Do każdego zakwaterowania dobierzemy odpowiednie połączenie lotnicze lub autokarowe. Wyniki wyszukiwania obejmują całą bazę zakwaterowania oraz sugerowany transport lotniczy i autokarowy. W ramach jednej zakładki można dokonać rezerwacji obiektu oraz kupić bilet lotniczy lub autokarowy.
To pierwszy taki serwis w Polsce. W jednym miejscu można zaplanować i zarezerwować idealny wyjazd! Wybierasz, znajdujesz i rezerwujesz.

Bądź projektantem swojej podróży! 

Zawsze udanych podróży! :) 


piątek, 21 czerwca 2013

Bellapais…I od razu piękniej

Bellapais to jak sama nazwa wskazuje piękne miejsce. I nie mylił się ten, kto tę nazwę wymyślił.
A mowa o Cyprze tureckim czyli północnej części wyspy. Wioska Bellapais mieści się w okolicach Kyrenii (o której jeszcze troszkę opowiem), czyli w zachodniej części północnego wybrzeża.
Bellapais była miejscem zamieszkania pisarza Lawrence’a Durrella, autora „Gorzkich cytryn Cypru”, którą to książkę nawiasem mówiąc gorąco polecam.


piątek, 24 maja 2013

Gdy odbija plama :)

A jak podcina się liście palmy?
Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Ja nigdy. Zupełnie o tym nie pomyślałam, że przecież raz na jakiś czas trzeba wejść na drabinę, albo podjechać wozem strażackim i przyciąć liście palmy…
Dopiero gdy zobaczyłam człowieka przy pracy uświadomiłam sobie, że nigdy nie pomyślałam o przycinaniu liści. Rosną same i same z siebie są piękne, niewymagające żądnych starań i troski. A tu proszę…
Odważylibyście się?


Dzięki i do następnego!

czwartek, 16 maja 2013

Moje greckie uczucie do niezwykłych wejść.

Będąc na Kos spotkałam się z kilkoma niezwykłymi wejściami na dach i nie tylko…
Jakie to fajne i praktyczne, wyjść sobie z domku i po schodach zewnętrznych przy lekkim wietrze i w promieniach słońca wejść na dach. Na schodach mogą wylegiwać się, wiecznie spragnione słońca, koty i pomiaukiwać w rytm śpiewu okolicznych ptaków. A ty na dachu czytając książkę i popijając lekkiego drinka zażywasz kąpieli słonecznych.
I od razu pomyślałam jak by to było u nas… Schody można byłoby uruchomić tylko od czerwca do września. A to i tak nie podczas deszczu. Zimą lód skułby metalowe schody i nie nadawałyby się do użytku. I taką ogromną przewagę ma południe Europy nad północną. Można zainstalować zewnętrzne schody. Dla mnie to ogromny plus, bo i wygląda atrakcyjnie i jest bardzo praktyczne. 


piątek, 3 maja 2013

Salina w La Mandze. Czarne błoto na twarz.

Spacerując plażą w La Mandze co pewien czas dostrzegaliśmy murzynów… Murzyni jak się okazało z bliska nie do końca byli murzynami, bowiem tu i ówdzie pojawiały się białe miejsca. O co chodzi? Otóż o wysmarowanych czarną mazią białych.


Bardzo nas to zaciekawiło, więc zaczęliśmy podążać za czarnymi krokami. Im bliżej źródła tym mniejsze wydawały się oczy niewysmarowanych przechodniów. I jest. Salina w La Mandze.

piątek, 26 kwietnia 2013

Marketing, wielbłąd i Turek :)

O tureckich zdolnościach marketingowych już u mnie troszkę było.
Nawiasem mówiąc zupełnie nie rozumiem dlaczego Turcja nie jest potęgą gospodarczą, przynajmniej na miarę USA, skoro taką ma głowę do interesów. Wszędzie grosz się znajdzie, a Turcy doskonale potrafią go odnaleźć.


piątek, 12 kwietnia 2013

Julia na wiosnę

Idzie wiosna - czas na sesję. Mój mały kociak na rozstaju dróg, między zimą a wiosną :)
Po roku wspólnego mieszkania Julia jest już troszkę większa, troszkę zdrowsza i bardziej ufna, co bardzo mnie cieszy :)
Przed nami kolejne wspólne chwile :)