wtorek, 19 kwietnia 2016

Małe cuda w wielkim świecie.

Wiecie kogo bardzo lubię spotykać w podróży?


Zwierzaki. Zawsze witają mnie serdecznie, ale nie nachalnie. Psy - z radością wypisaną na mordkach, koty - z nieco większym dystansem. 
Biało - czarnego kota spotkałam w hiszpańskiej La Mandze, przechadzał się trawnikami wraz ze znajomymi.





 
  
W drodze na Cabo de Palos ujawnił się czarny kot, wbrew pozorom, niezwykle przyjazny i serdeczny.



Na Krecie spotkałam piękną kotkę o różnobarwnych oczach.


W tej samej miejscowości - Agia Marina poznałam również ...



 


A niedaleko Monastyru pomieszkuje ...


Niestety dość rzadko zwierzaki w Grecji traktowane są tak jakbyśmy sobie tego życzyli.

Południową Portugalię okupują przynajmniej dwa urocze psiaki. Pierwszy zawsze towarzyszył nam w drodze na plażę, a drugiego spotkałam na Przylądku Świętego Wincentego. Sam czar :)



Przede mną czerwcowy wyjazd do Pragi, mam nadzieję zatem niebawem do Was wrócić nie tylko z nowymi kumplami :) ale i opowieścią o tym pięknym miejscu.

Pozdrawiam Was wiosennie. Moja Julka też ma już swoją pierwszą podróżniczą historię :).



8 komentarzy:

  1. Inne te koty niż nasze, tez fotografuje zagranica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tamte koty mają też znacznie bardziej szorstką sierść niż nasze, ale charakterki chyba podobne :P

      Usuń
  2. Jestem bardzo dużą kociarą. Koty uwielbiam i kocham te mruczalskie stworzenia, aczkolwiek swojego własnego, wymarzonego kociaka mieć nie mogę, ze względu na wredną, beznadziejną alergię...
    Bardzo miło ogląda się takie zdjęcia! Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, całe szczęście, jestem odporna i oporna na sierść i inne takie :). Chociaż alergie są niestety takie, że nie wiesz kiedy się pojawią...

      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam również :)

      Usuń
  3. Urzekł mnie kotek o różnych kolorach oczu, oraz ostatni piesek, który czekał chyba na pieszczoty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kotka miała też małe - widziałam większość i również miały takie piękne oczy :)

      Usuń
  4. Moja mama również uwielbia spotykać w podróży zwierzaki i zawsze poświęca im kilkadziesiąt zdjęć, kot śpiący w toskańskim sklepie z winem zrobił ogromną furorę kiedy fotografia zawisła w nasze kuchni ;) Kto jak kto, ale zwierzaki to naprawdę wdzięczne modele :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Toskania i kot! O o brzmi pięknie :)

    OdpowiedzUsuń